Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Przestrzeganie przed postrzeganiem

Byłam ostatnio u fryzjera, jak to kobieta, zmieniam swoje życie i zaczynam od fryzury. Podczas strzyżenia nawiązała się między mną, a fryzjerką pewna nić porozumienia na płaszczyźnie wiekowej. Mianowicie dorastałyśmy w tych samych czasach i wspominałyśmy tamtejsze trochę przyrównując do dzisiejszych. Jednak więcej wspominając. A oto moje wnioski: Wychowywałam się w latach, kiedy każdy chciał być inny. No więc były osoby, nazywane skejtami. Ubrane raczej na kolorowo w wielkich deskorolkowych butach etnies albo DC, z fullcapem albo bez. Dodam, że większość z deskorolką nie miało nic wspólnego. Co jeszcze… skiny, tacy niezbyt rozgarnięci, łysi, mający prezentować się dosyć groźnie i wyglądem mówić: nie podchodź. Pamiętam też emo, z grzywką zaczesaną na bok, włosy czarne jak smoła albo kolorowe, ubrania też raczej ciemne albo z elementami neonowego koloru. Raczej chęci do życia w nich nie było widać. No i metalowcy, spokojni przeważnie i bardzo sympatyczni ubrani w ciężkie buty dr....

Najnowsze posty

Dzieci u władzy

Plastikowa rzeczywistość

Mrużę oczy od smogu

Nutka psychologii w czasie pandemii

Nasz lokalny borderline

Globalne korzyści. Ciąg dalszy globalizacji

Dystans w dzisiejszym świecie czy jego brak?Pojęcie Globalizacji z przymrużeniem oka